Teoria kapitału

W tej teorii akcent został połażony na zjawisko gromadzenia zasobów jako konieczności wynikającej z podziału pracy. W rozwiniętym społeczeństwie regułą jest konsumpcja produktów cudzej pracy, nabytych za własny produkt. Niezbędne jest więc wcześniejsze zgromadzenie i zaoszczędzenie, czyli rezygnacja z pełnej konsumpcji własnych produktów. Według Smitha praca dostarcza tego, co oszczędność gromadzi. To oszczędność jest bezpośrednią przyczyną powstania i wzrostu kapitału.

Smith rozróżnia kapitał trwały i kapitał obrotowy. Do kapitału trwałego zaliczają się maszyny, budynki gospodarcze, ulepszenia ziemi uprawnej i umiejętności nabyte przez członków społeczeństwa. Ta ostatnia kategoria świadczy o tym, że Smith już w XVIII rozpoznał ważność tego, co dziś nazywamy kapitałem ludzkim, choć on sam nie używał tego pojęcia.

Kapitał obrotowy to, zdaniem Smitha, gotówka, żywność w posiadaniu jej producentów, surowce i zapasy wyrobów gotowych. Żywność w posiadaniu konsumentów uznał oczywiście za dobra konsumpcyjne. Ważną cechą tego kapitału było według Smitha to, że przynosi on zysk wtedy, kiedy zmienia właściciela. Kapitał trwały natomiast daje dochody, kiedy jest w posiadaniu jednej osoby.

Według Smitha każdy normalny człowiek albo skonsumuje swoje dochody, albo zainwestuje je w kapitał trwały lub obrotowy w nadziei na przyszłe korzyści. Smith stwierdza, że dobrobyt i rozwój ekonomiczny zależą od stopnia, w jakim państwo szanuje własność swoich obywateli. Tam gdzie takiego szacunku władza nie wykazuje, część wyprodukowanych dóbr nie zostanie zużyta dla uprzyjemnienia życia, ani do inwestycji. Według Smitha, kapitał można wykorzystać na takie sposoby jak:

Jak widać, Adam Smith uważał handel za równie wartościowy jak produkcję. Nie jest bez znaczenia, uważa Smith, czy kapitał będzie zaangażowany w kraju, czy za granicą. Kapitał brytyjski zainwestowany w Wielkiej Brytanii powiększa przyszłe dochody tych krajów. Sprzeciwia się więc tym samym popieraniu przez rząd handlu zagranicznego kosztem krajowego.

Z drugiej jednak strony zauważa, że inwestycje zagraniczne i handel zagraniczny pojawiają się wtedy, kiedy w kraju nie ma już tak dogodnych sposobów użycia kapitału i dóbr. Wielka Brytania w czasach Smitha wytwarzała więcej zboża, wyrobów wełnianych i żelaznych niż mogła skonsumować. Nadwyżka musiała więc trafić za granicę w zamian za rzeczy, na które w kraju był popyt. Tylko dzięki temu wytwórcy nadwyżki mogli odzyskać poniesione nakłady. Rozwój handlu zagranicznego i inwestycji zagranicznych uważa Smith raczej za skutek niż przyczynę wysokiego rozwoju zagranicznego.